Masło jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych składników kulinarnych. No bo właściwie jak z nim jest? Można je jeść czy lepiej unikać jak ognia, w trosce o szczupłą sylwetkę i zbyt wysoki poziom tłuszczu oraz cholesterolu?
Warto zaznaczyć, że witaminy A, D, E i K możemy przyswajać jedynie dzięki tłuszczom, tak więc całkowite wykluczenie tłuszczu z diety może prowadzić do poważnych niedoborów. Brak powyższych witamin może skutkować rozchwianą gospodarką całego organizmu, zaburzeniem układu rozrodczego, zwyrodnieniem kości i stawów, a także zaburzoną pracą mózgu. Tłuszcz zatem jest niezbędny i unikanie tego składnika przyniesie nam więcej strat niż korzyści. Czy jednak oznacza to, że możemy raczyć się masłem każdego dnia, smarując nic każdy zjadany kawałek chleba?
Samo masło, podobnie jak inne tłuszcze zwierzęce, składa się w dużej mierze z nasyconych kwasów tłuszczowych. Te zaś wpływają na poziom cholesterolu we krwi, podnosząc jego poziom. Nierozsądne korzystanie z masła może zatem okazać się bardzo szybkim sposobem na zafundowanie sobie miażdżycy. Zbyt wielka ilość zwierzęcych tłuszczy może też doprowadzić do problemów z układem krążenia. Owszem, wspomnieliśmy przed chwilą, że tłuszcze są potrzebne, jednak zwróćmy uwagę na jedną kwestię – tłuszcz spożywany przez nas każdego dnia to nie tylko masło. Tłuszcze znajdziemy wszędzie, w jogurtach, w serach, w wędlinach, mięsach itp. Jeśli zatem ukroimy sobie słuszny plaster wędliny i położymy go na grubo posmarowaną kromkę, wówczas może się okazać, że spożyjemy więcej tłuszczu niż moglibyśmy przypuszczać. Możemy co prawda mieć już wyrobiony nawyk smarowania kanapek masłem, ale wówczas należy zachować umiar (dwie, trzy łyżeczki masła nie powinny zaszkodzić). Samo masło nie jest w stanie nam zaszkodzić, jeśli nasza dieta bogata jest w warzywa, a tłuste mięsa i boczek nie zajmują stałego miejsca w naszym menu. Jeśli ktoś już teraz narzeka na zbyt wysoki poziom cholesterolu we krwi, miażdżycę czy dotykają go choroby układu krążenia, z masła powinien całkowicie zrezygnować. Lepsza jest sucha kanapka niż perspektywa zawału serca.
Na rynku możemy znaleźć różne rodzaje masła. Do podstawowej grupy zalicza się masło ekstra, delikatesowe oraz wyborowe. Każde z nich powinno mieć zawartość tłuszczu większą niż 82%. W przypadku masła ekstra i wyborowego możemy dodatkowo natrafić na masło solone. Kolejne masło, zaliczane do tych głównych to masło stołowe, nie mniej popularne niż reszta, jednak charakteryzujące się gorszą jakością. W przypadku masła stołowego nie stosuję się tak wysokich restrykcji jak przy poprzednikach. Niższa jakość wpływa w tym przypadku na równie zaniżoną cenę. Oprócz tego na sklepowych półkach znajdziemy masło śmietankowe, produkowane głównie z nieukwaszonej śmietanki (zawiera ok 73% tłuszczu), które w swoim składzie zawiera znacznie więcej laktozy niż pozostałe. Do smażenia można użyć masła klarownego, które nie powinno pryskać na patelni, a dla zwolenników różnorodnych smaków oferowane są najróżniejsze masła smakowe.
