Zanim wyrzucisz stary karton z piwnicy lub wystawisz „gratka za dychę” na lokalnej grupie, zatrzymaj się. Rok 2026 przyniósł rewolucję na rynku wtórnym, o której mało kto wie.
Myślałeś, że najdroższe w wakacjach są loty i hotel? W 2026 roku karta się odwróciła. Unia Europejska i najpopularniejsze kurorty wprowadziły systemy opłat, które sprawiają, że samo przekroczenie granicy miasta kosztuje tyle, co dobra kolacja. Sprawdziliśmy, gdzie w tym roku „podatek od turysty” zje Twój budżet, zanim zdążysz rozłożyć parawan.
Jeśli planujesz urlop w 2026 roku, musisz uważać. Popularne dotychczas kierunki trafiły na naszą „czarną listę”. Nie dlatego, że są brzydkie – po prostu ich włodarze uznali, że turyści to chodzące portfele. Oto zestawienie miejsc, które w tym sezonie najmocniej uderzą Cię po kieszeni.
Włosi poszli na całość. W 2026 roku system Contributo di Accesso został zaostrzony. W szczycie sezonu za sam wjazd do historycznego centrum zapłacisz nawet 15-20 euro za osobę dziennie.
Pułapka: Brak wcześniejszej rejestracji w aplikacji skutkuje mandatem do 300 euro. Jeśli jedziesz tam z 4-osobową rodziną na weekend, tracisz kilkaset złotych na same „wejściówki”.
Stolica Katalonii ma dość. Oprócz wysokiego podatku regionalnego, w 2026 r. wprowadzono „Surcharge” dla pasażerów statków wycieczkowych i lotów budżetowych.
Dlaczego boli? Hotele doliczają teraz specjalną opłatę za klimatyzację i zużycie wody (ze względu na susze). Twoja rezerwacja na Bookingu może nie uwzględniać tych „detali”, które opłacisz przy wymeldowaniu.
Grecy zmienili stary podatek hotelowy na coś, co nazywają „Climate Resilience Fee”. W 2026 stawki wzrosły o 100% w porównaniu do ubiegłego roku.
Realny koszt: Za noc w hotelu 5-gwiazdkowym dopłacasz 10-15 euro za noc. Przy dwutygodniowym urlopie to ponad 600 zł dodatkowego kosztu, którego nie było w cenie wycieczki.
Nawet egzotyka nie jest już bezpieczna. Od 2026 roku podatek wjazdowy dla obcokrajowców na Bali został potrojony. Pieniądze mają iść na walkę z górami śmieci, które zostawiają turyści, ale dla przeciętnego Polaka to kolejny koszt, który sprawia, że Tajlandia czy Wietnam stają się znacznie lepszą alternatywą.
| Miejsce | Rodzaj opłaty | Szacowany koszt (tydzień/os.) | Nasza ocena opłacalności |
| Wenecja | Bilet wstępu + hotelowy | ~500 PLN | ❌ Omijać w weekendy |
| Barcelona | City Tax + Eco-Surcharge | ~400 PLN | ⚠️ Tylko poza sezonem |
| Santorini | Climate Fee + Port Tax | ~650 PLN | ❌ Dramatycznie drogo |
| Amsterdam | Najwyższy podatek % w EU | ~800 PLN | ❌ Tylko dla bogatych |
Jeśli mimo wszystko musisz tam jechać, zastosuj te zasady, by uratować budżet:
Śpij poza „strefą podatkową”: Często wystarczy nocleg 15 km od głównego miasta, by podatek spadł o 80%.
Szukaj „Kierunków Cienia”: Zamiast Santorini – wybierz Naxos. Zamiast Barcelony – Walencję. Klimat ten sam, opłaty o połowę niższe.
Karta Turysty: W 2026 wiele miast oferuje karty (np. Lisbon Card), które w cenie mają już podatki i komunikację. Często to jedyny sposób, by wyjść na zero.
Podsumowanie: Rok 2026 to czas „turystyki selektywnej”. Kurorty nie chcą już milionów biednych turystów – chcą tysięcy bogatych. Jeśli nie chcesz przepłacać, omijaj miejsca z naszej czarnej listy i szukaj tam, gdzie turysta wciąż jest gościem, a nie dojną krową.
Zanim wyrzucisz stary karton z piwnicy lub wystawisz „gratka za dychę” na lokalnej grupie, zatrzymaj się. Rok 2026 przyniósł rewolucję na rynku wtórnym, o której mało kto wie.
Myślisz, że znasz ceny w Biedronce i Lidlu? Jesteś w błędzie. W 2026 roku giganci handlowi wprowadzili zaawansowane algorytmy dynamicznego ustalania cen, które zmieniają się nawet kilkanaście razy dziennie!
Myślałeś, że najdroższe w wakacjach są loty i hotel? W 2026 roku karta się odwróciła. Unia Europejska i najpopularniejsze kurorty wprowadziły systemy opłat
Czasy, gdy za bilet do Londynu czy Rzymu płaciliśmy tyle, co za pizzę w sieciówce, powoli odchodzą do lamusa.
Ceny nad Bałtykiem przyprawiają o zawrót głowy, a popularne kurorty w Grecji pękają w szwach? Mamy dla Was listę kierunków, które w 2026 roku będą absolutnym hitem
Inflacja, pogoda pod psem, czy po prostu chęć rzucenia wszystkiego i wyjazdu w nieznane – powody są nieważne.
Temat konopi w medycynie wciąż budzi w Polsce skrajne emocje. Dla jednych to „narkotyk tylnymi drzwiami”, dla innych – jedyny ratunek w walce z bólem
To już nie są tylko plany. Strefy Czystego Transportu (SCT) stają się faktem w największych polskich metropoliach, a rok 2026 przynosi drastyczne zaostrzenie norm.
Czy era pracy przez pięć dni w tygodniu dobiega końca? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdza: trwają zaawansowane analizy nad skróceniem czasu pracy Polaków.