Wyobraź sobie państwo, które mieści się na szczycie góry, nie ma dostępu do morza, liczy zaledwie 34 tysiące mieszkańców i jest starsze od większości europejskich monarchii.
Wyobraź sobie państwo, które mieści się na szczycie góry, nie ma dostępu do morza, liczy zaledwie 34 tysiące mieszkańców i jest starsze od większości europejskich monarchii. Brzmi jak bajka? San Marino istnieje naprawdę – i to od 301 roku n.e., co czyni je najstarszą istniejącą republiką na świecie. To miniaturowe arcydzieło położone w samym sercu Włoch jest jednym z tych miejsc, które absolutnie warto odwiedzić choć raz w życiu.
San Marino to nie tylko punkt na mapie – to żywy dowód na to, że historia potrafi przetrwać bez względu na wszystko. Republika nigdy nie została podbita, nie dała się wciągnąć w napoleońskie podboje i jako jedno z nielicznych państw Europy nie uczestniczyła w obu wojnach światowych. W 2008 roku historyczne centrum wraz z górą Monte Titano wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Całe państwo zajmuje zaledwie 61 km², a jego stolicą jest Città di San Marino – miasto zawieszone na wysokości ponad 700 metrów n.p.m. Kiedy stoisz na murach twierdzy i patrzysz na rozciągającą się przed tobą dolinę aż po Morze Adriatyckie, trudno uwierzyć, że za chwilę możesz przejść to państwo wzdłuż i wszerz w niecałe trzy godziny.
Trzy wieże San Marino – Guaita, Cesta i Montale – to absolutny symbol republiki. Widać je na fladze, monetach, znaczkach pocztowych i w każdej pamiątce. Wznoszą się na skalnych graniach Monte Titano jak strażnicy, obserwując kraj od ponad tysiąca lat.
Guaita (Pierwsza Wieża) to najstarsza i najbardziej imponująca – pochodzi z X-XI wieku. Można wejść do środka i wspiąć się na sam szczyt, skąd roztacza się panorama godna filmowej sceny. Cesta (Druga Wieża), z XIII wieku, mieści Muzeum Starożytnej Broni – kolekcję mieczy, zbroi i armat, która robi wrażenie nawet na niedzielnym turystce. Montale jest niedostępna dla zwiedzających, ale jej sylwetka dopełnia widoku z każdego punktu widokowego.
Bilet łączony na Guaitę i Cestę kosztuje ok. 5-6 euro i absolutnie warto go kupić.
Centralny plac stolicy to jeden z najpiękniejszych w tej części Europy. Stoi tu elegancki Pałac Rządowy (Palazzo Pubblico) z neogotycką fasadą i charakterystycznym zegarem. Co dwie godziny przed pałacem odbywa się uroczysta zmiana warty – ceremonia skromna, ale klimatyczna. Wokół placu ciągną się kawiarnie i restauracje, a sam plac daje świetny widok na dolinę.
Klasycystyczna bazylika z XIX wieku poświęcona Świętemu Marynowi – założycielowi republiki. Relikwie świętego spoczywają w urnie pod głównym ołtarzem. Wnętrze jest spokojne, białe i eleganckie – dobre miejsce, żeby na chwilę odsapnąć od turystycznego gwaru.
San Marino oferuje zaskakująco bogatą ofertę muzealną jak na swój rozmiar. Poza wspomnianym Muzeum Broni warto zajrzeć do Muzeum Państwowego (Museo di Stato), gdzie eksponaty obejmują antyczne monety, ceramikę i historyczne dokumenty republiki. Dla miłośników motoryzacji prawdziwą perłą jest Muzeum Ferrari i Enzo Ferrari – San Marino ma szczególny związek z Formułą 1, bo na okolicznym torze Imola odbywało się Grand Prix San Marino.
Spacer alejkami muru obronnego (Passo delle Streghe) to jedno z tych doświadczeń, które zostają na długo. Wąska ścieżka biegnie po krawędzi skały, z jednej strony murowane blanki, z drugiej – przepaść i widok na Włochy. Polecam odwiedzić o wschodzie lub zachodzie słońca, gdy górę tonie w ciepłym świetle.
San Marino nie ma własnego lotniska, kolei ani portu. Najwygodniejsze opcje dojazdu to:
Z Rimini (najlepsza opcja): Rimini to najbliższe duże miasto włoskie, oddalone o zaledwie 25 km. Kursuje stąd bezpośredni autobus Bonelli Bus – bilety w obie strony to ok. 10-15 euro, a przejazd trwa około 45-50 minut. Autobusy odjeżdżają kilka razy dziennie z dworca w Rimini.
Samochodem: Jeśli podróżujesz autem, dojazd z Rimini to ok. 30 minut przez malownicze drogi serpentynami. Parking przy centrum jest płatny – warto zostawić auto na niższym parkingu i wjechać kolejką linową (funivia) bezpośrednio do starego miasta. Bilet na funivia kosztuje ok. 3 euro w jedną stronę.
Z Bolonii lub innych miast: Doleci do Bolonii, a stamtąd pociągiem do Rimini (ok. godzina), a potem autobusem do San Marino. To najpopularniejsza trasa dla turystów przylatujących do Włoch.
Z Polski: Najbliższe lotniska to Bolonia (loty z Krakowa, Warszawy, Wrocławia), Rimini (loty sezonowe) i Wenecja Marco Polo. Ceny lotów z Polski wahają się od ok. 200 do 600 PLN w zależności od sezonu i klasy.
Najlepszy czas to wiosna (kwiecień–czerwiec) i wczesna jesień (wrzesień–październik) – umiarkowane temperatury, mniej turystów, piękne kolory otoczenia. Lipiec i sierpień bywają bardzo zatłoczone i gorące. Zimą miasto jest spokojne i klimatyczne, ale część atrakcji może być zamknięta.
Waluta: San Marino używa euro, choć bije własne monety – kolekcjonerzy ustawiają się po nie w kolejce. Podatki: Kraj jest znany z niskich podatków i duże tutejsze sklepy oferują sprzęt elektroniczny, alkohol i tytoń taniej niż we Włoszech – stąd spora część turystów przyjeżdża tu też na zakupy. Paszport: Mimo że San Marino jest enklawą otoczoną Włochami i nie należy do Unii Europejskiej, przekraczanie granicy jest swobodne. Warto jednak poprosić o pamiątkowy stempel w paszporcie – obsługa w biurze turystycznym chętnie to zrobi. Czas zwiedzania: Na spokojne zwiedzanie wystarczą pełne 4-6 godzin, choć wielu turystów spędza tu cały dzień.
San Marino to jedno z tych miejsc, które na mapie wygląda jak kropka, a w rzeczywistości okazuje się wielkim przeżyciem. Historia, architektura, widoki i wyjątkowy klimat małego państwa-miasta sprawiają, że wycieczka tutaj na długo pozostaje w pamięci. Jeśli kiedykolwiek będziesz w okolicach Riminii czy Bolonii – absolutnie nie pomijaj tego miejsca. Nie pożałujesz.
Artykuł ma charakter informacyjny i turystyczny. Ceny i godziny otwarcia mogą się zmieniać – warto sprawdzić je przed wyjazdem na oficjalnej stronie turystycznej: visitsanmarino.com
Wyobraź sobie państwo, które mieści się na szczycie góry, nie ma dostępu do morza, liczy zaledwie 34 tysiące mieszkańców i jest starsze od większości europejskich monarchii.
Większość krótkich wyjazdów z miasta obarczona jest tym samym błędem: próbą nadrobienia zaległości w odpoczynku poprzez intensywne zwiedzanie lub pobyt w miejscac
W świecie, który pędzi coraz szybciej, tradycyjne dwutygodniowe urlopy raz w roku odchodzą do lamusa. I
Zmiana miejsca zamieszkania między Trójmiastem a stolicą wymaga precyzyjnego planu logistycznego, ponieważ transport mienia na tak dużym dystansie generuje naturalny stres.
Wszyscy kochamy śródziemnomorski klimat, ale umówmy się – ceny w Dubrowniku czy na Wybrzeżu Amalfi oszalały.
Czy kiedykolwiek wróciłeś z urlopu bardziej zmęczony niż przed wyjazdem? Albo, co gorsza, z pustym kontem i poczuciem, że „to nie było to”
Suszenie to część pielęgnacji tkanin często traktowana po macoszemu, a to właśnie ono ma duży wpływ na trwałość, kolor i kształt ubrań.
Walentynki, obchodzone 14 lutego, to jedno z najbardziej kontrowersyjnych świąt współczesnego kalendarza