Znasz to uczucie? Wychodzisz z sauny rozluźniony, wsiadasz na rower, wracasz do domu, a po drodze wieje chłodny wiatr. Następnego dnia kark daje o sobie znać. Coś "strzyka" przy obrocie głowy, najczęściej tylko po jednej stronie. To bardzo częsta dolegliwość i w większości przypadków nie ma w niej nic groźnego. Wyjaśniamy, skąd się bierze i co realnie pomaga.
Dlaczego akurat po saunie i rowerze
To połączenie tworzy niemal idealny przepis na napięcie mięśniowe w okolicy karku.
W saunie mięśnie są mocno rozgrzane i rozluźnione. Krążenie przyspiesza, tkanki stają się elastyczne. Problem zaczyna się przy gwałtownym wychłodzeniu, kiedy rozgrzany mięsień szybko traci ciepło. Jeśli zaraz po saunie wsiadasz na rower, dochodzą dwa kolejne czynniki.
Pierwszy to pozycja. Podczas jazdy kark przez dłuższy czas pozostaje w jednym, lekko zadartym ustawieniu, żeby utrzymać wzrok na drodze. Statyczne obciążenie mięśni przykręgosłupowych potrafi być męczące, nawet jeśli w trakcie jazdy tego nie czujesz.
Drugi to wiatr. Chłodne powietrze owiewające spoconą, rozgrzaną szyję powoduje miejscowe wychłodzenie mięśni. Mięsień reaguje na to skurczem ochronnym i właśnie ten skurcz odczuwasz później jako sztywność i to charakterystyczne "strzyknięcie".
Czy to coś groźnego
W zdecydowanej większości przypadków to zwykłe napięcie albo nadwyrężenie mięśni karku, czasem z lekkim podrażnieniem drobnych stawów kręgosłupa szyjnego. Jednostronność dolegliwości (ból tylko po prawej albo tylko po lewej stronie) zwykle przemawia właśnie za podłożem mięśniowym, a nie za czymś poważniejszym.
Takie dolegliwości najczęściej ustępują samoistnie w ciągu kilku dni.
Ciepło czy zimno? To pytanie kluczowe
Tu wiele osób popełnia błąd, sięgając po lód. W przypadku wychłodzonego, skurczonego mięśnia działanie powinno być odwrotne.
Postaw na ciepło. Ciepło rozluźnia napięty mięsień, poprawia krążenie i przynosi ulgę. Zimne okłady sprawdzają się przy świeżym urazie z obrzękiem, a nie przy skurczu mięśniowym po przechłodzeniu.
Jak zrobić dobry ciepły okład
Przyłóż termofor albo butelkę z ciepłą (nie wrzącą) wodą, owiniętą w ręcznik, na bolącą stronę karku.
Trzymaj około 15 do 20 minut.
Powtarzaj kilka razy dziennie, robiąc przerwy między sesjami.
Dobrą alternatywą jest ciepły prysznic skierowany prosto na kark. Pod strumieniem ciepłej wody możesz przy okazji wykonywać delikatne ruchy głową, co dodatkowo rozluźnia mięśnie.
Ruch zamiast unieruchamiania
Instynkt podpowiada, żeby trzymać szyję sztywno i jej nie ruszać. To zazwyczaj pogarsza sprawę, bo mięsień jeszcze bardziej się usztywnia.
Lepiej działa łagodny ruch. Po rozgrzaniu karku wykonaj kilka bardzo powolnych skłonów i obrotów głowy, ale wyłącznie w zakresie, w którym nie pojawia się silny ból. Chodzi o delikatne przywracanie ruchomości, a nie o rozciąganie na siłę.
Maści i leki doraźne
Jeśli ból jest dokuczliwy, pomóc mogą:
Maść rozgrzewająca wmasowana w bolące miejsce.
Maść lub żel z substancją przeciwzapalną, na przykład z diklofenakiem.
Doustny lek przeciwbólowy i przeciwzapalny, taki jak ibuprofen czy ketoprofen, o ile dobrze go tolerujesz.
Czego unikać
Zimnych okładów na skurczony mięsień.
Długiego wpatrywania się w telefon ze spuszczoną głową, bo ta pozycja mocno obciąża kark.
Sztywnego trzymania szyi bez ruchu.
Spania na zbyt wysokiej lub niewygodnej poduszce, która wykręca kręgosłup szyjny.
Jak tego uniknąć następnym razem
Profilaktyka jest prosta. Po saunie daj ciału chwilę na stopniowe wychłodzenie, zanim wyjdziesz na zimno. Jeśli planujesz wracać rowerem, osłoń kark, na przykład komin lub chustą, żeby chłodny wiatr nie owiewał bezpośrednio rozgrzanej skóry. Warto też zadbać o pozycję na rowerze, tak aby kark nie był nadmiernie zadarty przez całą drogę.
Kiedy zgłosić się do lekarza
Większość przypadków mija sama, ale są sygnały, których nie należy lekceważyć. Skonsultuj się z lekarzem, jeśli pojawi się któryś z poniższych objawów:
Ból promieniujący do ramienia lub ręki.
Mrowienie albo drętwienie palców.
Osłabienie siły w dłoni.
Silny ból głowy lub zawroty głowy.
Gorączka towarzysząca bólowi karku.
Brak jakiejkolwiek poprawy po około tygodniu.
Takie objawy mogą wskazywać, że w grę wchodzi coś więcej niż samo napięcie mięśniowe.
Powyższe wskazówki mają charakter informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. W razie wątpliwości lub nasilających się dolegliwości skonsultuj się z lekarzem lub fizjoterapeutą.








